Jak zacząć przygotowania do matury z biologii? Plan na początek roku szkolnego
Początek klasy maturalnej potrafi być trochę przytłaczający. Nagle wszyscy zaczynają mówić o maturze, arkuszach, wynikach, rekrutacji na studia i tym, ile jeszcze materiału zostało do przerobienia.
Możesz mieć wtedy wrażenie, że od września trzeba uczyć się codziennie po kilka godzin, zrezygnować z wolnego czasu i jak najszybciej nadrobić wszystko, czego jeszcze nie umiesz.
A ja chcę Ci powiedzieć coś zupełnie innego.
Nie musisz zrobić całej biologii we wrześniu.
Na początku najważniejsze jest to, żeby spokojnie poukładać sobie naukę i stworzyć plan, którego naprawdę będziesz w stanie się trzymać przez kolejne miesiące.
Od czego zacząć przygotowania do matury z biologii?
Zanim rzucisz się na podręczniki, notatki i arkusze, zobacz najpierw, co masz przed sobą.
Biologia na maturze obejmuje dużo materiału. Jeśli będziesz uczyć się bez konkretnego planu, bardzo łatwo zacząć kilka tematów jednocześnie, przeskakiwać między działami i po kilku tygodniach mieć poczucie, że ciągle się uczysz, ale niewiele z tego wynika.
Dlatego na początek podziel materiał na większe części i zaplanuj, w jakiej kolejności chcesz przez nie przechodzić.
Nie musisz od razu tworzyć idealnej rozpiski aż do maja.
Naprawdę.
Plan może się zmieniać. Możesz potrzebować więcej czasu na jeden dział, szybciej przejść przez inny albo mieć tydzień, w którym szkoła całkowicie pokrzyżuje Ci plany.
Ważniejsze jest to, żebyś wiedział/a:
- czego uczysz się teraz,
- co będzie następne,
- kiedy mniej więcej chcesz skończyć dany dział,
- kiedy wrócisz do niego na powtórkę.
To właśnie brak planu jest jednym z problemów, z którymi zgłaszają się do mnie maturzyści. Często słyszę: „Nie wiem, od czego zacząć naukę” albo „Brakuje mi jasnego planu”.
Jeżeli też masz takie poczucie, nie zaczynaj od uczenia się wszystkiego naraz. Zacznij od uporządkowania tego, co masz do zrobienia.
Nie zaczynaj od planu, którego nie da się utrzymać
We wrześniu motywacja często jest ogromna.
Nowy rok szkolny, nowe zeszyty, nowe postanowienia. W kalendarzu pojawia się ambitny plan: biologia codziennie, kilka godzin nauki w weekend, regularne arkusze…
A potem przychodzą sprawdziany, kartkówki, inne przedmioty, gorszy dzień, brak snu, spotkanie ze znajomymi i nagle okazuje się, że plan kompletnie nie pasuje do rzeczywistości.
Dlatego zamiast zastanawiać się:
„Ile maksymalnie jestem w stanie się uczyć?”
zadaj sobie pytanie:
„Ile czasu realnie mogę regularnie poświęcać na biologię?”
To ogromna różnica.
Lepiej zaplanować trzy konkretne momenty na naukę w tygodniu i rzeczywiście je realizować, niż założyć, że będziesz uczyć się codziennie, a po dwóch tygodniach całkowicie z tego zrezygnować.
W przygotowaniach do matury dużo ważniejsza od chwilowego zrywu jest systematyczność.
Ustal, co jest dla Ciebie najważniejsze
Klasa maturalna nie oznacza, że nagle przestają istnieć wszystkie pozostałe przedmioty. Nadal będziesz mieć szkołę, sprawdziany i normalne obowiązki.
Ale nie oznacza też, że każdemu przedmiotowi musisz poświęcać dokładnie tyle samo dodatkowego czasu.
Zastanów się:
Które przedmioty zdajesz na maturze?
Które wyniki będą dla Ciebie szczególnie ważne podczas rekrutacji na studia?
Jeśli biologia jest jednym z Twoich najważniejszych przedmiotów, musi znaleźć swoje stałe miejsce w tygodniowym planie.
Nie chodzi o to, żeby kompletnie ignorować pozostałe lekcje. Chodzi o ustalenie priorytetów.
Jeśli masz do wyboru poświęcenie kolejnych dwóch godzin na dopieszczanie rzeczy, która nie ma większego znaczenia dla Twojego celu, albo zrobienie zaplanowanej powtórki z biologii – warto umieć zdecydować, co jest w danym momencie ważniejsze.
Nie rezygnuj z całego swojego życia przez maturę
To jest rzecz, o której bardzo chcę Ci przypomnieć.
Przygotowania do matury nie powinny oznaczać rezygnacji ze wszystkiego, co sprawia Ci przyjemność.
Jeśli chodzisz na treningi, masz hobby, spotykasz się ze znajomymi albo po prostu potrzebujesz wieczoru, podczas którego nie myślisz o biologii – to nie jest strata czasu.
Nie musisz od września do maja funkcjonować wyłącznie w trybie:
szkoła → nauka → sen → szkoła → nauka.
Taki plan może wyglądać bardzo ambitnie, ale pytanie brzmi: czy jesteś w stanie żyć w ten sposób przez kilka miesięcy?
Planując przygotowania, zostaw sobie czas na odpoczynek i rzeczy, które lubisz. Dzięki temu łatwiej będzie Ci zachować regularność, zamiast po kilku tygodniach mieć dość wszystkiego, co związane z maturą.
Nie ucz się tylko po to, żeby „przerobić temat”
Przerobienie rozdziału nie oznacza jeszcze, że naprawdę umiesz materiał.
Możesz przeczytać kilka stron podręcznika, obejrzeć lekcję, zrobić piękne notatki i mieć wrażenie, że wszystko jest jasne.
Dopiero kiedy zamkniesz materiały i spróbujesz samodzielnie odpowiedzieć na pytanie albo zrobić zadanie, okazuje się, ile rzeczy rzeczywiście zostało w głowie.
Dlatego od początku przygotowań nie skupiaj się wyłącznie na czytaniu i robieniu notatek.
Po przerobieniu tematu spróbuj:
- wyjaśnić go własnymi słowami,
- odpowiedzieć na kilka pytań bez zaglądania do notatek,
- przypomnieć sobie najważniejsze informacje,
- zrobić zadania dotyczące danego zagadnienia,
- sprawdzić, gdzie pojawiają się błędy.
Na maturze nie chodzi przecież tylko o to, żeby znać definicję. Trzeba jeszcze umieć wykorzystać swoją wiedzę w konkretnym zadaniu.
Dlatego teorię warto od początku łączyć z praktyką.
Nie porównuj się z innymi maturzystami
We wrześniu bardzo łatwo zacząć patrzeć na innych.
Ktoś już zrobił cały dział.
Ktoś rozwiązuje arkusze.
Ktoś uczy się biologii od wakacji.
Ktoś twierdzi, że ma wszystko rozpisane aż do maja.
A Ty może dopiero zaczynasz.
I co z tego?
Każdy startuje z innego miejsca.
Jedna osoba ma bardzo dobre podstawy ze szkoły, druga ma spore zaległości. Ktoś przygotowuje się do matury pierwszy raz, ktoś ją poprawia. Jedna osoba ma mnóstwo czasu po lekcjach, a druga oprócz szkoły ma treningi albo inne obowiązki.
Nie musisz być w tym samym miejscu co ktoś z Instagrama czy osoba z Twojej klasy.
Dużo ważniejsze jest to, czy Ty przesuwasz się do przodu.
Jak może wyglądać Twój plan na początek?
Nie komplikuj go.
Na początek naprawdę wystarczy kilka kroków.
1. Sprawdź, ile materiału masz przed sobą
Zobacz większe działy i zastanów się, które z nich znasz lepiej, a które są dla Ciebie trudniejsze.
2. Ustal kolejność nauki
Nie przeskakuj codziennie do zupełnie innego zagadnienia tylko dlatego, że akurat masz na nie ochotę.
Dobrze jest mieć konkretną kolejność i trzymać się jej na tyle, na ile to możliwe.
3. Zobacz, ile czasu naprawdę masz
Nie planuj idealnego tygodnia.
Zaplanuj swój prawdziwy tydzień.
Uwzględnij szkołę, dojazdy, inne przedmioty, treningi, odpoczynek i życie poza nauką.
4. Wyznacz konkretne momenty na biologię
„Będę się uczyć biologii w tym tygodniu” jest bardzo łatwo przesunąć na później.
Znacznie lepiej ustalić:
„we wtorek robię ten temat”,
„w czwartek zadania”,
„w sobotę krótką powtórkę”.
5. Regularnie wracaj do wcześniejszych tematów
Nie chodzi tylko o przechodzenie cały czas do przodu.
Jeśli przerobisz jakiś dział we wrześniu i zajrzysz do niego ponownie dopiero przed maturą, możesz mieć wrażenie, że uczysz się go od początku.
Dlatego w planie powinno znaleźć się też miejsce na powtórki.
Co zrobić, jeśli plan się posypie?
Nic strasznego.
Naprawdę nie potrzebujesz planu realizowanego w 100%.
Będą tygodnie, kiedy zrobisz więcej. Będą też takie, kiedy pojawi się kilka sprawdzianów, będziesz zmęczony/a albo zwyczajnie nie uda Ci się zrobić wszystkiego.
Najgorsze, co możesz wtedy zrobić, to uznać:
„Nie zrealizowałam planu, więc wszystko przepadło”.
Nie.
Po prostu sprawdź, co zostało do zrobienia, przesuń to i wróć do nauki.
Dobry plan nie jest planem, którego nigdy nie trzeba zmieniać.
Dobry plan pomaga Ci wiedzieć, co robić dalej, nawet jeśli coś po drodze pójdzie inaczej, niż zakładałeś/aś.
Nie musisz mieć wszystkiego ogarniętego już we wrześniu
Jeśli dopiero zaczynasz przygotowania do matury z biologii i masz wrażenie, że materiału jest ogrom – spokojnie.
Nie próbuj zrobić wszystkiego od razu.
Zacznij od planu. Ustal priorytety. Znajdź w swoim tygodniu realne miejsce na biologię i ucz się systematycznie.
Nie rezygnuj przy tym z odpoczynku, znajomych i rzeczy, które lubisz.
Masz przed sobą kilka miesięcy pracy. Nie chodzi o to, żeby przez pierwszy miesiąc zrobić jak najwięcej.
Chodzi o to, żeby krok po kroku iść do przodu i wiedzieć, po co robisz kolejne rzeczy.
A jeśli czujesz, że największym problemem jest właśnie chaos, brak planu i zastanawianie się, czego uczyć się dalej, możesz sprawdzić mój całoroczny kurs Kierunek Matura. Przechodzimy w nim przez przygotowania krok po kroku, tak żebyś nie musiał/a samodzielnie zastanawiać się, co robić dalej.