Matura z biologii od zera – czy to naprawdę takie trudne?
Patrzysz na zakres materiału do matury z biologii i masz w głowie jedną myśl:
„Ja tego wszystkiego nie umiem. Jak mam zdążyć?”
Może nie realizujesz biologii rozszerzonej w szkole. Może jesteś na biol-chemie, ale masz spore zaległości. A może wracasz do matury po kilku latach i większość materiału brzmi znajomo tylko z nazwy.
W takiej sytuacji bardzo łatwo powiedzieć o sobie:
„Zaczynam od zera”.
I od razu założyć, że jesteś w dużo gorszej sytuacji niż wszyscy pozostali.
Tylko czy matura z biologii od zera naprawdę jest aż tak straszna?
Nie będę Ci mówić, że jest łatwa. Biologia rozszerzona obejmuje dużo materiału i wymaga regularnej pracy. Ale zaczynanie z dużymi brakami nie oznacza, że nie da się dobrze przygotować.
Najważniejsze jest to, w jaki sposób zaczniesz pracować.
Co właściwie oznacza: zaczynam biologię od zera?
To sformułowanie może oznaczać bardzo różne rzeczy.
Dla jednej osoby zero oznacza:
„Nie pamiętam prawie nic z pierwszej i drugiej klasy”.
Dla drugiej:
„Nigdy nie uczyłam/em się biologii na poziomie rozszerzonym”.
A jeszcze ktoś inny zna teorię, ale kiedy widzi zadanie maturalne, kompletnie nie wie, jak sformułować odpowiedź.
Dlatego zanim uznasz, że nic nie umiesz, spróbuj spojrzeć na swój punkt startowy trochę bardziej konkretnie.
Możliwe, że nie zaczynasz od absolutnego zera.
Może kojarzysz podstawowe procesy, pojęcia i zależności, tylko Twoja wiedza jest nieuporządkowana. Może masz braki w kilku dużych działach. A może największym problemem nie jest teoria, tylko praca z zadaniami.
To ważne, ponieważ każda z tych sytuacji wymaga trochę innego podejścia.
Czy matura z biologii jest trudna?
Tak, potrafi być wymagająca.
Ale nie dlatego, że trzeba znać na pamięć każdą stronę każdego podręcznika.
Trudność polega między innymi na tym, że masz sporo materiału, a później musisz umieć go wykorzystać.
Nie wystarczy spojrzeć na definicję i pomyśleć:
„Tak, znam to”.
Na maturze możesz dostać wykres, schemat, opis doświadczenia albo długi materiał źródłowy i dopiero na jego podstawie odpowiedzieć na pytanie.
Do tego dochodzą zadania otwarte, w których trzeba dokładnie przeczytać polecenie i odpowiednio sformułować odpowiedź.
Dlatego przygotowanie do matury z biologii to tak naprawdę dwie rzeczy:
nauczenie się biologii
oraz
nauczenie się rozwiązywania matury z biologii.
Aktualne zadania egzaminacyjne sprawdzają wiadomości i umiejętności wynikające z obowiązującej podstawy programowej. Oficjalne materiały dotyczące obecnej formuły egzaminu znajdziesz na stronie CKE.
Największym problemem na początku często nie jest brak wiedzy. Jest nim chaos
Kiedy masz duże zaległości, bardzo łatwo próbować nadrobić wszystko jednocześnie.
W poniedziałek oglądasz film o genetyce.
We wtorek zaczynasz komórkę.
W środę ktoś mówi Ci, że metabolizm jest bardzo ważny, więc przerzucasz się na metabolizm.
W czwartek kupujesz kolejny zbiór zadań.
W weekend otwierasz arkusz, nic z niego nie rozumiesz i stwierdzasz:
„Biologia jest dla mnie za trudna”.
A problem wcale nie musi polegać na tym, że jej nie rozumiesz.
Po prostu próbujesz robić za dużo rzeczy jednocześnie.
Jeśli zaczynasz od zera, potrzebujesz szczególnie dużo porządku. Jeden temat. Potem kolejny. Teoria połączona z zadaniami. Powrót do wcześniejszych zagadnień.
Nie dziesięć źródeł naraz.
Nie zaczynaj od kupowania wszystkiego, co znajdziesz
To też częsty odruch.
Skoro mam duże braki, potrzebuję:
- podręcznika,
- vademecum,
- trzech zbiorów,
- fiszek,
- kursu,
- notatek,
- aplikacji,
- dodatkowej książki akademickiej…
I nagle masz przed sobą ogrom materiałów, a nadal nie wiesz, od czego zacząć.
Więcej materiałów nie oznacza automatycznie lepszej nauki.
Jeśli zaczynasz od podstaw, znacznie ważniejsze jest to, żeby mieć jedno uporządkowane źródło teorii i dobrze dobrane zadania, niż pięć różnych opracowań tego samego zagadnienia.
Materiały mają Ci pomagać w nauce. Nie mają być kolejną rzeczą, którą musisz przerobić.
Nie próbuj uczyć się biologii jak listy definicji
To jest coś, co sama bardzo dobrze pamiętam.
Będąc w liceum, miałam momenty, kiedy siedziałam nad książkami i czułam, że im więcej się uczę, tym mniej rozumiem.
Biologia wyglądała jak ogrom przypadkowych nazw, procesów i definicji, które trzeba po prostu zapamiętać.
Dopiero kiedy zaczęłam patrzeć na nią poprzez zależności i schematy, wszystko zaczęło się układać.
I właśnie dlatego podczas nauki cały czas zachęcam Cię do zadawania sobie pytań:
Dlaczego?
Co z czego wynika?
Jak budowa wpływa na funkcję?
Co się stanie, jeśli zmieni się jeden element procesu?
Jak mogę połączyć tę informację z tym, czego uczyłam/em się wcześniej?
Biologia naprawdę zaczyna wyglądać inaczej, kiedy przestajesz widzieć ją jako tysiące osobnych informacji.
Zaczynasz od zera? Buduj wiedzę warstwami
Nie musisz od razu wiedzieć wszystkiego o danym dziale. Najpierw zrozum podstawowy mechanizm. Potem dołóż szczegóły.
Następnie sprawdź, czy potrafisz opowiedzieć o zagadnieniu własnymi słowami.
A na końcu zobacz, jak ta wiedza wygląda w zadaniu maturalnym.
To dużo bezpieczniejszy sposób niż próba nauczenia się całego rozdziału słowo w słowo.
Jeżeli czegoś nie rozumiesz – nie zakuwaj tego automatycznie.
Zatrzymaj się. Spróbuj znaleźć zależność. Narysuj schemat. Porównaj dwa procesy.
Wytłumacz zagadnienie tak, jakbyś tłumaczył/a je komuś, kto nigdy wcześniej o nim nie słyszał.
Dopiero wtedy zobaczysz, czy naprawdę rozumiesz temat.
Nie czekaj z zadaniami do momentu, kiedy „nauczysz się całej biologii”
To jeden z najważniejszych punktów.
Jeśli zaczynasz od zera, możesz mieć poczucie:
„Najpierw muszę nadrobić teorię. Zadania zacznę robić później”.
Nie polecam.
Po przerobieniu konkretnego zagadnienia zacznij robić zadania tematyczne właśnie z niego.
Jeżeli uczysz się chemizmu życia – rób zadania z chemizmu.
Jeśli przerabiasz komórkę – sięgnij po zadania dotyczące komórki.
Dzięki temu od razu zobaczysz, w jaki sposób wiedza, której się uczysz, jest wykorzystywana na maturze.
Pełne arkusze to inna sprawa. O tym, kiedy warto przejść od zadań tematycznych do całych matur, przeczytasz w artykule Kiedy zacząć robić arkusze maturalne z biologii?.
„Ale inni są na biol-chemie i wiedzą dużo więcej ode mnie”
Być może rzeczywiście na początku wiedzą więcej.
Nie ma sensu udawać, że kilka lat kontaktu z biologią rozszerzoną nie daje żadnej przewagi.
Ale przewaga na starcie nie oznacza jeszcze wyniku na mecie.
Osoba, która zna dużo teorii, nadal musi nauczyć się:
- analizować polecenia,
- pracować z materiałem źródłowym,
- rozwiązywać zadania,
- formułować odpowiedzi,
- wyciągać wnioski,
- dostrzegać zależności.
Jeśli zaczynasz z większymi brakami, prawdopodobnie będziesz potrzebować więcej czasu na zbudowanie wiedzy.
I tyle.
Nie musisz codziennie zastanawiać się, ile materiału przerobiła już osoba z Twojej klasy.
Musisz wiedzieć, co Ty robisz dzisiaj, żeby za miesiąc umieć więcej niż teraz.
Nie oceniaj swoich możliwości po pierwszych zadaniach
Pierwsze zadania maturalne potrafią być brutalne.
Uczysz się tematu. Wydaje Ci się, że już całkiem dobrze go rozumiesz.
Otwierasz zadanie.
Czytasz polecenie.
I…
nie masz pojęcia, co napisać.
To nie oznacza automatycznie:
„Nic nie umiem”.
Bardzo często oznacza:
„Jeszcze nie umiem wykorzystywać tej wiedzy w taki sposób”.
To jest umiejętność, którą również trzeba ćwiczyć.
Szczególnie dużo punktów potrafią zabierać polecenia takie jak „wyjaśnij”, „wykaż” czy „uzasadnij”. Jeśli chcesz nauczyć się je rozróżniać, przeczytaj też „Czasowniki operacyjne na maturze z biologii – jak odpowiadać na «wyjaśnij» i «wykaż»?”.
Czy da się osiągnąć dobry wynik, zaczynając od zera?
Da się dobrze przygotować, ale nie podam Ci uczciwie obietnicy:
„zaczniesz we wrześniu i na pewno będzie 90%”.
Na wynik wpływa zbyt wiele rzeczy:
- Twój rzeczywisty poziom startowy,
- ilość czasu do matury,
- regularność,
- sposób nauki,
- liczba innych obowiązków,
- praca z zadaniami,
- analiza błędów.
Dlatego jeśli ktoś obiecuje Ci konkretny wynik tylko na podstawie tego, że zaczynasz naukę w określonym miesiącu, podchodziłabym do tego ostrożnie.
Dużo lepsze pytanie brzmi:
„Co mogę zrobić z czasem, który mam?”
Bo na to naprawdę masz wpływ.
W aktualnych dyskusjach uczniów regularnie pojawiają się osoby, które zaczynają przygotowania z bardzo dużymi brakami i zastanawiają się dokładnie nad tym samym: czy mają jeszcze szansę dobrze przygotować się do biologii.
Co jest najważniejsze, jeśli zaczynasz biologię od zera?
Nie potrzebujesz perfekcyjnego startu.
Potrzebujesz kilku rzeczy robionych konsekwentnie:
uporządkowanego materiału – żeby nie skakać przypadkowo pomiędzy działami,
zrozumienia zamiast samego zakuwania – żeby informacje zaczęły się ze sobą łączyć,
zadań od początku nauki – żeby uczyć się wykorzystywania wiedzy,
regularnych powrotów do materiału – bo raz przerobiony dział nie zostaje w pamięci na zawsze,
analizy błędów – żeby wiedzieć, dlaczego tracisz punkty.
Jeżeli natomiast potrzebujesz konkretnego planu na start, zajrzyj do artykułu „Jak zacząć przygotowania do matury z biologii? Plan na początek roku szkolnego”.
Tam pokazuję już dokładniej, jak uporządkować pierwsze tygodnie nauki.
Nie musisz dzisiaj umieć biologii. Masz zacząć ją rozumieć
Jeśli patrzysz teraz na maturę z biologii i myślisz:
„Jestem kompletnie w lesie”
– nie próbuj wyobrażać sobie całego materiału, który musisz opanować do maja.
To potrafi skutecznie odebrać motywację.
Zamiast tego skup się na jednym kolejnym kroku.
Jednym temacie.
Jednym procesie, który dzisiaj zrozumiesz lepiej.
Kilku zadaniach, które zrobisz po jego przerobieniu.
I potem następnym.
Nie musisz być osobą, która „zawsze była dobra z biologii”.
Musisz dać sobie czas, żeby nauczyć się myśleć biologicznie.
Bo właśnie wtedy materiał przestaje wyglądać jak ogrom przypadkowych informacji i zaczyna tworzyć całość.
Matura z biologii od zera – czy to naprawdę takie trudne?
Tak, przygotowanie od zera wymaga pracy.
Ale trudne nie oznacza niemożliwe.
Nie musisz wszystkiego rozumieć pierwszego dnia. Nie musisz mieć świetnych podstaw na starcie. I nie musisz konkurować z osobami, które zaczęły wcześniej.
Potrzebujesz czasu, systematyczności i sposobu nauki, który pozwoli Ci rozumieć, łączyć informacje i wykorzystywać je w zadaniach.
A potem robisz dokładnie to, co w biologii działa najlepiej:
krok po kroku.